poniedziałek, 24 czerwca 2013

[Uroda]Wyjątkowe przyjęcie dla rodziców

Wreszcie wzięłyśmy się z siostrą za planowanie niespodzianki dla rodziców z okazji rocznicy ślubu. Często marudzili, że przenigdy nie pamiętamy o tak ważnej dla nich dacie. Tym razem więc musiałyśmy się postarać i nadrobić minione lata! W naszych wstępnych projektach widniały dwie pozycje. Postawiłyśmy równocześnie na weekend w górach, w spa, jak i drobne upominki. W przypadku taty nie było w ogóle problemu. Doskonale wiedziałyśmy, iż marzy mu się zbiór płyt Lady Pank i Beaty Kozidrak. Zamówiliśmy je przez internet, bo tak było najłatwiej. Większy szkopuł miałyśmy jednakże z podarunek dla mamy. W swoim czasie wspominała ona o jakiś fenomenalnych preparatach do twarzy. Szczęśliwie siostra wtenczas szybko zapisała ich nazwę. Chodziło jej konkretnie o krem Dr Irena Eris, które otrzymałyśmy poprzez oficjalny sklep. Póki co wszystko szło zgo dnie z założonym planem. Musiałyśmy dodatkowo zorganizować mini przyjęcie z olbrzymim tortem. W trakcie zakupów wstąpiłyśmy do sklepów po parę rzeczy dla siebie. Siostra zaciągnęła mnie bodaj do wszystkich drogerii i aptek w poszukiwaniu Emolium dla swojej córki. Myślałam, że oszaleję! Pozostał nam tydzień na realizację całego planu. Jeszcze dużo pracy przed nami, jednakże liczę, że niespodzianka faktycznie się spodoba. tags: dom, rodzina, przyjęcie, kosmetyki, uroda

[Turystyka]Rodzice i wypad po zakupy

Mój tata uwielbia górskie wyprawy, dlatego też wraz z kumplami co najmniej raz w roku planuje wyjazd w Bieszczady. W tym czasie razem błądzą wybranymi trasami, organizują wieczory przy ognisku i innych męskich rozrywkach. W tym roku mama mu troszkę pozazdrościła i postanowiła jechać do luksusowego spa, aby odrobinę odpocząć. Oczywiście musieli się do tego odpowiednio przygotować, dlatego też poszli razem do marketu. Mama miała w planach poszukać stroju kąpielowego i nowej bielizny. Tata rzecz jasna za cel wybrał sklep sportowy. Ostatnim razem mieli na wyjeździe pecha i niemalże nieprzerwanie lało, a biedny tata nie miał nic nieprzemakalnego. Szczególnie zależało mu, aby obejrzeć kurtki The North Face, o których słyszał sporo dobrego od kolegów. Podobno są doskonałe! Miał co prawda trudność z wielkością i dobraniem koloru, ale na szczęście wyszło, że na magazynie zostało kilka fajnych sztuk. Wrócili z zakupów obładowani torbami. Potem jednak wyszło, że zapomnieli o kilku innych rzeczach i muszą jechać drugi raz. Ja tymczasem jestem nadzwyczaj szczęśliwa, ponieważ przez cztery dni będę miała mieszkanie wyłącznie dla siebie. Pora zebrać dziewczyny na babski wieczór! tags: turystyka, podróże, góry, spa, rodzina

niedziela, 23 czerwca 2013

[Dom]Oryginalne oczko wodne

Razem z rodzicami postanowiłam wybrać się na zakupy do marketu, żeby nabyć kilka rzeczy do ogródka. Mama ma pewną wizję, więc trzeba jej pomóc. Zdecydowaliśmy się na 2 miejsca, w których wiemy, że znajduje się spore centrum ogrodowe. Mama oczywiście najpierw przeglądnęła katalogi. Przygotowała sobie nawet wykaz istotnych rzeczy i wyszła ona zgoła pokaźna. W końcu sezon w końcu się zaczął. Pierwsze co uczynił tata po wejściu do sklepu, to udał się po wózek platformowy. Raczej byśmy tego wszystkiego nie unieśli. Tuż przed działem ogrodowym wypatrzyliśmy niewielkie ławeczki z rattanu. Bez wahania uznaliśmy, że to idealny pomysł! Naturalnie dobrałyśmy do tego błyskawicznie stolik i krzesła, które razem doskonale się komponowały. Całość zapierała dech! Następnie tata zaciągnął nas na dział z grillami, gdyż nasz ostatnio się popsuł. Szcz� �śliwie nie trwało to długo i poszliśmy do kwiatków. Kluczowym naszym celem było odszukanie niewielkiej beczki, która miała posłużyć za oryginalne oczko wodne. Niestety okazało się, iż wszystkie są już wyprzedane i nie planują kolejnej partii. Dobrze, że wspólnie wpadłyśmy na inny pomysł. Zamiast tego kupiliśmy dużą, drewnianą balie, która była przygotowana pod oczko. Wybrałyśmy też kamienie i lilie. Oj mnóstwo pracy jeszcze przed nami. tags: dom, ogród, wnętrze, architektura, grill

sobota, 22 czerwca 2013

[Rozrywka]Spotkanie w gronie koleżanek

Pewien czas temu spotkałam się razem z przyjaciółkami na kobiece pogaduszki w naszej ukochanej kawiarni. Co najmniej raz w miesiącu zbieramy się w większym gronie i przez kilka godzin gawędzimy na przeróżne tematy. Szkoda, że nie mamy dla siebie więcej czasu co dawniej. Teraz większość z nas założyła rodziny i prowadzi własne życie. Ani jedna z dziewczyn nie powinna narzekać na nudę, w końcu tak wiele jest do opowiedzenia. Właśnie za to kocham te nasze spotkania. Ostatnim razem poruszyłyśmy w szczególności temat kosmetyków. Już od jakiegoś czasu moja skóra jest strasznie wysuszona, więc zapytałam koleżanki o pomoc. Poleciły mi zdecydowanie kremy firmy Nuxe. Podobno idealnie nawilża i naprawdę widać jakieś efekty. Potem oczywiście musiałyśmy omówić nasze ukochane mleczka i żele pod prysznic. Nie zabrakło również opinii o kosmetykach do makijażu. Na koniec nad eszła jeszcze pora na świeżo upieczone mamy, które musiały trochę ponarzekać na temat wrażliwej skóry niemowląt. Wydaje mi się, że jedynym produktem, o którym miały w miarę dobre zdanie była Mustela. Przyznaję, że nie mam pojęcia co to nawet jest, bowiem nie posiadam dzieci. Każde nasze spotkanie kończy się ognistymi plotkami o facetach, ciuchach i pracy. Ta odrobina relaksu zdecydowaniem nam się należy. tags: kosmetyki, uroda, kobieta, rozrywka, moda

[Praca]Kłopot ze zmianą czasu

Mam mnóstwo znajomych, którzy wręcz kochają dalekie podróże. Co roku wyjeżdżają na jakieś egzotyczne wyspy. W moim wypadku jest trochę inaczej. Mam pracę, która żąda ode mnie wielu podróży w związku z różnymi sympozjami czy delegacjami, na których muszę być. Niegdyś była to praca moich marzeń. Gdy dostałam wytęskniony awans ucieszyłam się jak małe dziecko. Niestety patrząc na wszystko z dłuższej perspektywy, doszłam do wniosku, iż jednak czas przejść na delikatniejszy tryb życia. Najwięcej kłopotu sprawiał mi bodajże tzw. jet lag. Niemało się przez niego wycierpiałam dosłownie prawdziwy koszmar. Bezustannie skarżyłam się na okropne bóle głowy, a to był jedynie początek. Oczywiście musiałam cierpieć na bezsenność Leczenie nic tu nie pomogło. Lekarz na wstępie oznajmił mi, że z tym nic nie można zrobi ć i jeśli do tej pory moja reakcja się nie poprawiła, to tak już zostanie. Mam świadomość, iż spora część osób uzna to za niezwykle nieistotny powód, lecz zrozumcie, że przy takiej liczbie lotów na wschód mam dosyć. Póki co nie podjęłam ostatecznej decyzji i nieprzerwanie rozważam wszelkie argumenty za i przeciw. Spróbuję jeszcze zredukować liczbę wyjazdów, jednakże jeśli się nie uda to pozostanie mi jedynie wypowiedzenie. tags: podróże, praca, lekarstwa, zdrowie, bezsenność

czwartek, 20 czerwca 2013

[Uroda]Wspólna wyprawa po zakupy do drogerii

Jakiś czas temu wreszcie wybrałyśmy się z przyjaciółką na umówione zakupy. Każda z nas chciała nabyć kilka szortów oraz kosmetyki. Na pierwszy plan oczywiście poszły ciuchy. Zajęło nam to mnóstwo czasu, ponieważ nie miałyśmy określonych typów. Mam wrażenie, że nie zignorowałyśmy żadnego sklepu w całej galerii. Aż rozbolały mnie nogi! A jeszcze miałyśmy zajrzeć do drogerii. Stale kupujemy kosmetyki w jednym miejscu. Mamy naprawdę ogromną drogerię bliskonieopodal naszego osiedla i tam można dostać mnóstwo ciekawych rzeczy. Niejednokrotnie mają towary, których nie sposób znaleźć w zwykłych miejscach. Czasem nawet specjalnie ściągają jakieś produkty. Mi najbardziej zależało, aby nabyć tonik do demakijażu firmy Avene. Wyjątkowo nie podrażnia on moich oczu i nie ma problemów z wieczornym makijażem. Koleżanka natomiast skoncentrowała się na produktach dla dzieci. Jakiś czas temu stała się szczęśliwą mamą i obecnie szczególnie musi dbać o malca. Tak jak myślałam, od razu sięgnęła po Balneum Baby Basic, który przetestowała jakiś czas temu i jego skuteczność była bardzo wysoka. Ponoć faktycznie łagodzi wszelkie podrażnienia i odparzenia. Przynajmniej malucha już skóra tak nie boli. Sobie wybrała wyłącznie puder i wreszcie mogłyśmy się powlec do domu. Mimo, że to był bardzo udany dzień, to jestem padnięta. tags: kosmetyki, uroda, moda, rozrywka, dom

środa, 19 czerwca 2013

[Energetyka]Czy energia niebawem zniknie?

Niedawno trafiłam na ciekawy materiał w jednej z gazet, który niezwykleogromnie mnie zaskoczył. Tyczył się on użytkowania energii na świecie. Moja wiedza na ten temat jest faktycznie niewielka. Na ogół płacę rachunki i więcej mnie nie obchodzi. Starczył jednakże ten jeden tekst, aby pojawiły się w mojej głowie nowe wątpliwości. Czy w istocie dobrze robię? Przez taką postawę zapewne dołączam do grona osób, które są zwyczajnie ignorantami i nie przejmują się marnowaniem energii. Zdaję sobie sprawę, że spora część moich znajomych także nie ma pojęcia o tym, który sprzęt pobiera ile prądu. Do teraz nie miałam pojęcia ile kosztuje 1 kwh. Dopiero co sprawdziłam tę wiadomość na stronie internetowej mojego dostawcy. To właśnie artykuł pokazał mi, że czaka nas znaczny kryzys i jeśli nic się nie zmieni to będzi e to kłopot na skalę światową. Każdy z nas powinien starannie śledzić koszt energii i starać się go zminimalizować. Jest mnóstwo sposobów na jej oszczędzanie. Z własnego doświadczenia wiem, że nie jest to wprawdzie takie proste. Ciężko pogodzić się z wiadomością, że surowce naturalne są na wyczerpaniu. Postaram się odmienić coś w moim życiu, by moje dzieci miały się lepiej. Takie artykuły dają do przemyślenia i są faktycznie przerażające. tags: energia, prąd, energetyka, zakład energetyczny, dom

[Zdrowie i uroda]Kłopoty z odpornością systemu odpornościowego

Ostatnio muszę uznać, że raczej kiepsko ze mną. Nieustająco jestem przeziębiona. Najwidoczniej mam za niską odporność. Już jakiś czas temu mama przekonywała mnie, abym lepiej o siebie zadbała. Oczywiście zignorowałam jej radę. Oj jak ja tego żałuję. Beznadziejny ból gardła i zapchane zatoki nie dają mi spać. Skutecznie ograniczają mi życie. Oprócz antybiotyków postanowiłam kupić sobie cokolwiek na wzmocnienie. W tym celu pojechałam do apteki, w której pracuje moja przyjaciółka. Szybko ustaliła co mi powinno pomóc i wyciągnęła Oeparol, czyli suplement, w którym znajdują się tylko naturalne składniki. Nie miałam zbyt wielu opcji, więc go wzięłam. W końcu jakoś wypada się ratować. Do tego spytałam również o produkty dla dzieci. Już niejednokrotnie siostra skarżyła, że jej córka ma nadzwyczaj wrażliwą skórę i niemalże nie jest w stanie jej ochroni ć. Nawet sporządziła dla mnie specjalną listę preparatów, których dotychczas użyła. Było ich masa! Koleżanka nadzwyczaj szybko przeglądnęła wszystkie nazwy i pokazała mi Oillan. Ponoć jej chrześnica miała identyczne problemy i akurat to zadziałało. Nie wiem czy kupione przeze mnie preparaty w istocie podziałają. Trudno jest jednak znaleźć coś skutecznego. Nie mam wyboru, jak wziąć się za testowanie. tags: uroda, zdrowie, suplementy diety, dziecko, kosmetyki

[Turystyka]Z miłości do farb olejnych i rysunku

Od dziecka fascynuję się plastyką i architekturą wnętrz. Kocham szkicować wszystko co mnie otacza, ale najbardziej podziwiam malarzy. Już w podstawówce rodzice zaciągnęli mnie na dodatkowe zajęcia i to właśnie wówczas miałam po raz pierwszy styczność z rysunkiem. Szybko zafascynowało mnie malarstwo i chciałam poznać wszystkich, najbardziej popularnych twórców na świecie. Zarówno w gimnazjum, jak i klasie licealnej miałam obowiązkowe zajęcia ze sztuki, dzięki temu niedosyt wiedzy został zaspokojony. To dzięki nim zechciałam zobaczyć Luwr i najsłynniejsze dzieła, które dotychczas widywałam jedynie w książkach. Moje marzenie szybko zostało zrealizowane. W trzeciej klasie liceum wyjechałam wspólnie ze szkołą na wycieczkę do Paryża. Pamiętam jak niemal siłą odciągali mnie od obrazów. Jak dla mnie byłabym w stanie siedzieć tam przez cały dzień. Niezmiernie się cieszę, że mogłam ujrzeć chociaż Millet "Kobiety zbierające kłosy" i dzieło Vincenta Van Gogha. Złożyłam sobie przyrzeczenie, że kiedyś powrócę tam całkiem sama i spokojnie pozachwycam się wszelkimi dziełami. Zapewne do końca życia będę oddana swojej pasji. Może sama szkicuję jedynie dla przyjemności i odprężenia, ale zachwycać się nikt mi nie zabroni. tags: malarstwo, sztuka, architektura, hobby, rysunek

wtorek, 18 czerwca 2013

[Energetyka]Czy oszczędzanie prądu ma wpływ?

Ostatnio wędrując ulicą natknęłam się na panią, która prowadziła nieco nietypową ankietę, przynajmniej tak mi się wydawało. Dotyczyła ona oszczędzania energii. Pytań było ogółem mało, lecz tak bardzo mnie zdziwiły, że trochę się tym zainteresowałam. Pierwszego pytania mogłam się spodziewać. Dotyczyło ono ilość komputerów i telewizorów, jaka mieści się w mieszkaniu. Później było jednakże już o wiele gorzej. Duże problemy sprawiło mi pytanie o to, jak wiele miesięcznie zużywam prądu. Jakoś przenigdy nie zwracam uwagi na koszty, zwyczajnie je płacę i już. W następnej kolejności spytała mnie czy mam świadomość ile kosztuje 1 kilowat. Naprawdę mnie zamurowało. Nie mam o tym zielonego pojęcia. Potem przyszła seria bardziej przystępnych pytań i na końcu otrzymałam ulotkę. Hasło na pierwszej stronie brzmiało: oszczędzanie prądu. Odnalazłam w niej wszelkie informacje o zużyciu energii i skutkach marnotrawstwa. Ogólnie można stwierdzić, że nikt z nas nawet nie interesuje się tą kwestią, a może mieć to okropne skutki dla świata. Sama muszę przyznać, że jestem taką samą ignorantką. Ta ulotka dała mi naprawdę wiele do zrozumienia i nawet pokazałam ją rodzicom. Nie można przewidzieć, jak się wszystko potoczy w najbliższej przyszłości, lecz chociaż ja spróbuję zmienić coś w moim życiu. tags: energia, prąd, dom, zużycie energii, zużycie prądu

[Rozrywka]Uczucia i ich oddziaływanie na zdrowy sen

Nareszcie nadchodzą moje ukochane wakacje. Długo na nie czekałam szczególnie, że planowałam tym razem dalszą podróż. Już rok temu zadecydowaliśmy z narzeczonym, że tym razem jedziemy do pięknej Chorwacji, w której wynajmiemy mały domek. Noclegi nie sprawiły nam żadnych, istotnych problemów i wyłącznie o co musieliśmy zadbać to przegląd samochodu i zakupy. Niestety przez te wszystkie emocje ostatnimi czasy nie sypiam nazbyt dobrze. Nieustająco wyobrażam sobie, jak to wszystko będzie. Cały czas niepokoją mnie przeróżne wizje naszego, wspólnego wyjazdu i rano jestem jak zombi. Lepiej nie zaglądać w lustro. Ostatecznie się poddałam i uznałam, że nie mam innego wyboru, jak poszukać na bezsenność lekarstwa. Ich lista jest bardzo długa. Ja osobiście wolę naturalne środki, lecz jak sami wiecie na bezsenność leki na ogół posiadają du� �o paskudnej chemii. Na szczęście moja mama zawsze ma pomysł, co należałoby zażyć w takim wypadku i kupiła mi ziółka. Z początku nic nie zauważyłam. Tak po dwóch dniach rzeczywiście pozwoliłam sobie na całkowite rozluźnienie i spałam całą noc. Chociaż głowa wypoczęła. Do wyjazdu pewnie nie obędzie się bez tych naparów, ale w końcu raz się żyje! Mam nadzieje, że to będą idealne wakacje. tags: wakacje, urlop, rozrywka, lekarstwa, bezsenność

sobota, 15 czerwca 2013

[Rozrywka]Zajęcia z plecenia wiklinowych koszyków

Moja siostra niedawno dowiedziała się o zajęciach z plecenia koszy i postanowiła mnie na nie namówić. Na początku uznałam, że chyba jest szalona! Rozumiem np. zajęcia plastyczne albo projektowanie bransoletek z paciorków. Zdaje mi się, że to lepiej do niej pasuje. Po co więc koszyk? Nie byłam do nich za bardzo przekonana. Moja siostra nie dała jednakże za wygraną i zaczęła mnie denerwować, gderać, aż wreszcie nie miałam innego wyboru, jak się zgodzić. Jedynie co mnie zainteresowało to wizja, że taki koszyk mogłabym jakoś wykorzystać na balkonie w miejsce doniczki. Kocham takie rzeczy! Każde lekcje warsztatowe przypadały na szczęście w soboty, więc mogłam sobie na nie pozwolić. Pierwszym naszym zadaniem był wybór wzoru. Mi najbardziej spodobały się wózki, które zobaczy łam kiedyś w markecie, lecz cena mnie nieco wystraszyła. W tej chwili mogę stworzyć taki sama! Muszę aczkolwiek przyznać, że nie jest to w żadnym razie takie banalne. Już po godzinie bolały mnie palce, a uwierzcie, niewiele zrobiłam. Jak dobrze, że prędko się nie zrażam i staram się wszystko doprowadzić do samego końca. Jestem aktualnie po czterech takich zajęciach i dalej nie widzę kształtu. Zdaję sobie sprawę, że to w końcu moja pierwsza tego typu próba, lecz marzy mi się osiągnąć zaplanowany cel. Dobrze, że mam pod ręką jeszcze nauczyciela. tags: hobby, rozrywka, plastyka, kursy, warsztaty

[Dom]Nieprzewidziany remont kuchni

Niedawno moją mamę prześladował okropny pech. Najpierw tata zarysował calutki blat w kuchni, a potem sąsiadka przez przypadek ją zalała. Z mojego punktu widzenia było to totalnie zabawne, ale rodzice raczej nie podzielają mojej mojego odczucia, wręcz przeciwnie. Wszystko rozpoczęło się od taty eksperymentów z drewnianymi listewkami, których naturalnie nie zabezpieczył. Blat sprawia w tej chwili wrażenie, jakby drapały po nim pazury kota albo niezwykle ostry nóż. Z kolei sąsiadce jakaś uszczelka pękła i przez cały dzień ciekła po ścianie woda. Aktualnie na suficie mamy ogromną plamę. Wilgoć sprawiła, iż tapety zaczęły odchodzić od ściany i wszystko nadaje się do remontu. Tata jednakże na razie nie ma czasu. My z mamą nie potrafiłyśmy jednak tego w taki sposób zostawić, więc postanowiłyśmy szukać w internecie sklepów z reklamą: blaty kamienne Warszawa. Niestety trudno było w ów sposób znaleźć dokładnie ten rodzaj kamienia, który nas urządzał, więc wpisałyśmy ostatecznie: konglomerat Warszawa. Jak dobrze, iż jest sklep oddalony od nas ledwie o kilka minut. Jeszcze przy okazji natknęłyśmy się na promocję. Aktualnie należy wyłącznie namówić tatę, by wziął się do pracy i naprawił wszystkie szkody. To będzie ciężka przeprawa. tags: mieszkanie, dom, kuchnia, remont, rodzina

piątek, 14 czerwca 2013

[Praca]Ważny krok w kierunku samodzielności

Moja przyjaciółka zakłada własną działalność gospodarczą, a mianowicie sklep z ciuchami! Część rzeczy już załatwiła, pozostał jej tylko lokal. To był rzeczywiście trudny wybór. Ciężko jest znaleźć cokolwiek nieopodal centrum w przystępnej cenie i w dodatku odpowiedniej jakości. Większa część propozycji dotyczy starego budownictwa, które domaga się napraw, albo całkiem nowych lokali. Przejeździłam z nią praktycznie całe Katowice i część Chorzowa. Dopiero na końcu przytrafiło się coś w miarę ciekawego. Nie było to jednak wnętrze z marzeń i należy je nieco odnowić, ale przy pozostałych wypadło bodaj najlepiej. Całkiem szybko umowa została sfinalizowana i można było się zabrać za pierwsze prace i kupno najpotrzebniejszych rzeczy. Nasza lista była miarę sporych rozmiarów. Na samym szczycie znalazły się lady, szafki przebieralnia oraz kasy i kasetki na pieniądze. We wszystkim pomogli nam jej rodzice, którzy cały czas wspierają ją i namawiają do czegoś własnego. Wiadomo nie byłabym sobą, gdybym jej czegoś nie ofiarowała. Podczas zakupów urzekła mnie szafka na klucze, którą specjalnie pomalowałam. Przed nią wciąż mnóstwo pracy, ale ma odpowiednie wsparcie! Stale może liczyć na pomoc najbliższych i znajomych. W życiu w końcu należy sobie pomagać. tags: biznes, firma, praca, sklep, działalność

czwartek, 13 czerwca 2013

[Budownictwo]Jak stać się specjalistom?

Mój wujek jako jedyny z bliskich do dzisiaj pracuje w wyuczonym zawodzie. Uczelnię zakończył z mianem inżyniera i architekta. Raz za razem lubi mówić, iż za jego czasów studiowanie na budownictwie wyglądało gorzej i zaliczył wiele nieprzespanych nocy przy projektach. Aktualnie na wszystko patrzy inaczej, gdyż jest osobą doświadczoną, która ma zgoła dobrze prosperującą działalność. Jego projekty co roku cieszą się olbrzymim uznaniem zarówno wśród przyjaciół, jak i ważnych firm. Wielokrotnie otrzymywał formalne zaproszenia na przetargi budowlane i to nie tylko jako architekt, lecz także konsultant. Opowiadał mi onegdaj, iż tylko dzięki ciężkiej pracy całej rodziny stał się naprawdę kimś. Z początku wymagało to mnóstwa wyrzeczeń. Na początku działalności dosłownie musiał się prosić o jakieś zlecenia budowlane Warszawa okazała się jego ostatnią de ską ratunku. Na szczęście znalazł się inwestor, który docenił jego starania i pomógł mu wypracować odpowiednie kontakty. Bez wsparcia przeróżnych osób prawdopodobnie dzisiaj pracowałby jako zwykły robotnik. Niestety, lecz taki jest nasz świat. Możemy mieć niezwykły talent i ciężko pracować, jednakżelecz bez znajomości i pomocy niestety możemy tylko pomarzyć o karierze. tags: budownictwo, architektura, projektowanie, dom, praca

środa, 12 czerwca 2013

[Nauka]Marzenia z okresu liceum

Moja znajoma już w liceum przejawiała ogromne zainteresowanie zagadnieniami związanymi z budownictwem. Jakoś nie zdziwił mnie fakt, gdy oznajmiła, że wybiera się na budownictwo do Wrocławia. Jest to przecież jedna z najlepszych uczelni w Polsce. Czekało ją tymczasem sporo nauki, szczególnie musiała przysiedzieć przy ścisłych przedmiotach tj. fizyka. W naszej szkole szczęśliwie zaplanowane były pozalekcyjne zajęcia, więc dwa razy w tygodniu przeważnie do wieczora siedziała nad zadaniami. Maturę zaliczyła idealnie i naturalnie dostała się na wybraną uczelnię w pierwszej turze. Nie było wprawdzie tak różowo, jak sądziła. Ile razy skarżyła się na ogrom pracy, którą była zmuszona wykonać. Mało tego udało się jej znaleźć dodatkową pracę w biurze projektowym. Przynajmniej wystarczająco szybko przekonała się, jak wyglądają inwestycje budowlane w rzeczywistości. Jak wie le trzeba im czasu poświecić i zasobów finansowych. Na razie jej największym marzeniem jest otrzymać samodzielne zlecenia budowlane Wrocław otwiera przed nią wiele możliwości, więc może kiedyś? Do tej pory dostaje tylko nieduże projekty do realizacji i stale musi się dokształcać z rozmaitych dziedzin. Będzie musiała jeszcze podołać wielu przeszkodom, jeżeli chce się stać całkiem niezależna. Ma jednak dziewczyna aspiracje, więc trzymam kciuki! tags: budownictwo, architektura, projekty, praca, studia

[Dom]Nowe zamiłowanie mojego taty

Parę dni temu pojechałyśmy z mamą na duże zakupy. W celu uzupełnienia wszystkich brakujących materiałów w biurze. Otworzyła ona własną firmę już kilka lat temu i cały czas dobrze sobie radzi w świecie biznesu jako samodzielna księgowa. Najczęściej podobne zakupy robimy raz na kilka miesięcy. Tym razem przypadło to nieco wcześniej, ponieważ doszły jej następne firmy. Najczęściej nasze zmagania zaczynamy od sklepu papierniczego, w którym zaopatrujemy się w najważniejsze artykuły biurowe. Potem robimy rundę po przeróżnych marketach. Zazwyczaj kupujemy kawę, herbatę i chemię do sprzątania. Tym razem wyjątkowo byłyśmy zmuszone jeszcze zajrzeć do działu budowlanego. Tata niedawno zajął się stolarką i przyszykował dla nas dodatkowe zlecenie. Co on nie potrafi zdziałać z drewnem! Muszę powiedzieć, że rzeczywiście ma dryg. Mało tego pojawiły się pi erwsze zamówienia. Wręczył nam naturalnie konkretną listę, na której znalazły się grube rękawice, folie ochronne oraz gogle robocze. Naturalnie nie obyło się bez problemów. Dobrze, że na miejscu natrafiłyśmy na pana, który pokazał nam, gdzie co znaleźć. Obładowane wieloma torbami ostatkiem sił wniosłyśmy je do auta. Dobrze, że tata przyszedł nam pomóc, a to jeszcze nie koniec naszych zakupów. tags: dom, rodzina, firma, praca, zakupy

[Dom]Czy dostawca energii ma jakiś wpływ?

Już od jakiegoś czasu interesuje mnie sprawa związana ze zużyciem prądu zwłaszcza, że ciągle słyszę o jego marnotrawstwie. Bodajże jak większość z Was codziennie korzystam z urządzeń, które są bezustannie podpięte do zasilania, gdyż wysiadła w nich bateria. Nie wspomnę jeszcze o czajniku czy suszarce, których używam praktycznie codziennie po kilka razy. Osobiście jednak przenigdy nie zwróciłam uwagi np. na pobór mocy. Nie miałam takiej potrzeby, chociaż rachunki nierzadko wprawiały mnie w osłupienie. Pewnego dnia z czystej ciekawości postanowiłam zerknąć jakie są koszty prądu. Wprawdzie na rachunkach pojawia się kwota, lecz bardziej chodziło mi o stawki. Okazało się, że wszystko zależy od dostawcy energii elek trycznej. Każdy z nich posiada określone stawki oraz wykaz cen na stronie. Muszę powiedzieć, że mi osobiście niewiele mówią te informacje i dalej nie mam pojęcia, jak to wypada w praktyce. Czy tani prąd jest możliwy? Popytałam więc bliskich, jak to jest z nimi, lecz jakoś nie zdziwiło mnie to, że nie mają na ten temat pojęcia. Jak dobrze, że chociaż mama jest racjonalną osobą i wie, w jaki sposób również zmniejszyć rachunki, w końcu osobiście próbowała. Na razie nie przewiduję wdrażać w swoje życie jakiś ekstremalnych zmian, mimo to też chcę mieć świadomość, na co przeznaczam moje pieniądze. tags: prąd, energia, dostawcy energii elektrycznej, zakład energetyczny

[Rozrywka]Randka po latach

Jaki ja miałam ostatnio niesamowicie uciążliwy dzień. Dobrze, że wszystko zakończyło się niezwykle pozytywnie. Zacznę jednakże od początku. Razem z mamą i jej koleżanką prowadzimy niewielkie biuro rachunkowe. Ja odpowiedzialna jestem za organizację całej pracy. W sumie można rzec, że jestem odpowiedzialna za kompletną administrację biura. Dodatkowo jednak szkolę się do przyszłego zawodu księgowej. Tego dnia miałam sporo spraw na głowie. Od samego rana telefon się urywał, później przyszło zatrzęsienie korespondencji i klientów z fakturami. Moje biuro praktycznie zniknęło pod tymi papierami, a musiałam szybko się z tym uporać i biec po konieczne zakupy. Jak tylko pozbyłam się wszystkiego, pobiegłam do sklepu papierniczego, w którym miałam złożone zamówienie na potrzebne materiały biurowe. Jeszcze musiałam odwiedzić pralnię, gdzie trzeba było odebr ać taty ciuchy robocze. On sam w końcu nie miał czasu. W tej całej gonitwie niemalże pominęłam kawę i inne dodatki. Z tego wszystkiego ubrudziłam gdzieś spodenki i prawie upadłam. Jaka byłam zaskoczona, gdy ktoś złapał spadające we wszystkie strony ubrania. Jak się domyślacie wybawił mnie mężczyzna! Okazało się, że to mój znajomy z dzieciństwa i nie dosyć, że pomógł mi wszystko zanieść do biura, to jeszcze zaprosił na kawę. Od razu mi lepiej! tags: praca, dom, biuro, artykuły biurowe

poniedziałek, 10 czerwca 2013

[Dom]Łazienka moich marzeń

Jakiś czas temu pojechaliśmy razem z rodzicami do cioci, która mieszka 80 kilometrów za Warszawą. W ów sposób mogliśmy połączyć parodniowy urlop z odwiedzinami u naszych bliskich. Odpoczynku nigdy za wiele! Pięć dni na łonie przyrody to właśnie to, czego potrzebowałam. Dodatkowo wujostwo niedawno zakończyło budowę domu. Nie potrafiłam doczekać się, aż zobaczę, co moja ciocia wykombinowała. Z zawodu jest ona projektantem wnętrz, więc miałam świadomość, że będzie to coś wyjątkowego. Muszę powiedzieć, że rzeczywiście się nie rozczarowałam! W istocie włożyła w wystrój masę pracy i ciepła. Najbardziej jednak magiczna dla mnie była łazienka. Może Wam wydać się to niepoważne, ale od zawsze marzyła mi się wielka wanna! Całość utrzymana była w barwach czerni i bieli. Wszystko wyłożone granitem i marmurem. Z ciekawości aż pokusiłam się, aby sprawdzić koszt tego cuda. Siadłam sobie w ięc pod koniec dnia do komputera i wpisałam na początek marmury Warszawa. Wybór był olbrzymi! Ceny także niczego sobie. Podobnie było w przypadku: granit Warszawa. Akurat te wykorzystane u cioci były niemal najdroższe. Prawdopodobnie w życiu nie będzie mnie stać na luksusową łazienkę, ale z wielką przyjemnością skorzystałam z długiej kąpieli! tags: łazienka, dom, remont, wystrój wnętrz, aranżacja

niedziela, 9 czerwca 2013

[Sport]Najlepsze wspomnienia z dzieciństwa

Wielu z nas polubiło prędkość jaką oferują nam rolki. Pamiętam jeszcze czasy, gdy modne były tylko normalne wrotki. Nigdy nie umiałam na nich jeździć. Więcej razy się przewróciłam niż na pierwszym, dwukołowym rowerze. Wyłącznie moja siostra mogła godzinami spędzać na nich czas, gnając po całym parku i denerwując rodziców. Jakoś nie zdziwił mnie ten fakt. W końcu całą zimę spędziła wspólnie ze znajomymi na lodowisku. Ja byłam dosyć mała i łyżwy wydawały mi się straszne. Nie miałam pojęcia jak hamować, dlatego ciągle trzymałam się bandy. Jak dobrze, że siostra zawsze posiadała w sobie niemało cierpliwości i pokazywała mi krok po kroku jak powinnam jeździć. Dzięki jej pomocy dzisiaj czuję się swobodnie i bezpiecznie na lodowisku. Takie same odczucia mam w stosunku do rolek. Nie były one dla mnie problemem. Nie mam jednak za wiele miejsca na łyżwy i rolki, stąd niezm iernie się cieszę, że zaprojektowano coś takiego jak łyżworolki. W tej chwili tylko zamieniam kółka na płozy i mogę nadal śmigać. W dodatku są one ręcznie regulowane, dlatego grubość skarpet nie ma znaczenia. Co pewien czas wspominam dawne czasy i swój niepewny kontakt z lodem. Pamiętam też wakacje spędzone na rolkach. To są moje najlepsze wspomnienia.

[Rozrywka]W jaki sposób zaprojektować swojego pluszaka?

Jakiś czas temu wraz z kuzynką wpadłyśmy na pomysł, by zacząć projektować własne maskotki. Póki co, to tylko nasze hobby. Podzieliłyśmy się oczywiście zadaniami. Mnie w udziale przypadło wykonywanie szkiców koncepcyjnych i planowanie specjalnych szablonów. Na ogół ludziom wydaje się, że moja praca jest miła i łatwa. Wygląda to aczkolwiek nieco inaczej. Daje ona sporo satysfakcji, ale wymaga koncentracji! Z początku powstają tzw. szkice robocze. Jest ich całkiem sporo. Wszystkie postacie staram się rozrysować z każdej strony. Następnie robię główny przesiew. Odrzucam te, które mi nie pasują. Pozostałe koryguję dodając niekiedy jakieś elementy. Wszystkie szkice lądują na ścianie, gdzie przymocowuję je przy użyciu taśmy klejącej. Czekają tak, aż podejmę jakąś dec yzję. Przy okazji pytam o zdanie kuzynkę i najbliższe mi osoby. Na koniec wybieram zwycięzcę. Jeszcze raz przerysowuję go na dużej kartce i określam pojedyncze elementy. Tak właśnie powstaje szablon. Trafia on w następnej kolejności do mojej kuzynki, która z jego pomocą tnie wybrany przez siebie materiał i dodatki. Jest to bardzo czasochłonne zajęcie i na razie stawiamy wspólnie pierwsze kroki, jednakże ogromnie się cieszę, że nareszcie odkryłam coś swojego! tags: maskotki, pluszaki, dom, hobby, rozrywka

[Rekreacja]Który upominek wybrać dla taty?

Już niebawem mój tata kończy 53 lata. Z tej okazji zdecydowaliśmy się kupić mu zarazem coś szczególnego, jak i praktycznego. Pierwsze co nam do głowy przyszło to skórzany notes w mocnej oprawie i torba na laptopa, o której tak sporo mówił. Mama jednak poprosiła nas, abyśmy się jeszcze trochę wstrzymali z ich kupnem, gdyż tata co chwilę zmienia swoje propozycje. Wyczekiwaliśmy prawie do ostatniego dnia i ostatecznie nie mieliśmy innego wyboru, jak pojechać do jakiegoś centrum handlowego. Oczywiście mój partner nie cierpi tego typu wypraw, ponieważ uważa to za stratę czasu i siły. Po godzinie robi się niemożliwie marudny. Dopiero po kilku godzinach poszukiwań natrafiliśmy na idealny prezent. Niestety dokładnie wtedy musiała zadzwonić moja mama. Wybór padł na plecak turystyczny, więc byliśmy zmuszeni pojechać po niego na drugi kraniec miasta. Szkoda, że w tra kcie zakupów mój partner gdzieś zniknął. Znalazł się dopiero po kilkunastu minutach. Okazało się, że zaintrygował go przeceniony stół do bilarda. Jak dobrze, że mamy małe mieszkanie. Znając mężczyzn pewnie wyobrażał sobie, jak z jednego pokoju robi miejsce na stół i plotki z kumplami przy piwie. Wracając jednak do wcześniej omawianego upominku. Tata w końcu dorobił się paru plecaków, więc ma w czym wybierać... tags: turystyka, sport, rekreacja, akcesoria sportowe, sprzęt turystyczny

[Technologia]Od czego zależy cena wynajmu mieszkania?

Pewnie już wszyscy przywykli do tego, iż w każdym mieście usłyszymy inne stawki za wynajęcie mieszkania. Z reguły jest tak, że im większe i bardziej modne miasto wybierzemy, tym czekają nas wyższe rachunki. Nie wspominam już o samym centrum. Nie okłamujmy się, że trafi się nam coś niedrogiego. Mieszkania są faktycznie drogie. Jakoś nie zdumiewa mnie to, że wolimy tzw. studenckie życie. Jest to znacznie tańsze, niż wynajęcie dla siebie kawalerki, a nie wspomnę już tutaj o wyżywieniu za najniższą płacę. Pamiętajmy, że w opłatach za wynajem zawarty jest również czynsz i media. Przeważnie więc cena waha się w przedziale od 1200-1600 złotych na miesiąc. Są jednak opłaty, które nie ulegają zmianie, niezależnie od tego, gdzie w danym momencie mieszkamy. Chodzi tutaj szczególnie o ceny energii. Zwykle są one ustalane w zależności od województwa, ale i tak różnica jest znikoma. W końcu jednym z najistotniejszych dóbr jest energia Poznań, Kraków czy Warszawa, nieważne jakie miasto i tak potrzebny jest nam do niej nieprzerwany dostęp. Już od dawna nasz świat opiera się przede wszystkim na różnego rodzaju sprzęcie elektrycznym, bez którego nie potrafimy funkcjonować. Nieważne gdzie zdecydujecie się mieszkać i z kim. Są pewne sprawy, których nie zmienimy i koszty, które zawsze będzie trzeba pokryć. tags: energia, ceny energii, Poznań, technologia, mieszkanie

sobota, 8 czerwca 2013

[Turystyka]Wakacje w Bieszczadach

W tym roku postanowiliśmy z rodzicami wybrać się w góry, aby spędzić wakacje w przyjemnej, rodzinnej atmosferze. W planach mieliśmy niedalekie Bieszczady, których do tej pory nie mieliśmy sposobności zobaczyć. Za radą kumpela z pracy tata zarezerwował nam niewielki dom, w spokojnej i uroczej okolicy, otoczonej gęstym lasem na całe 2 tygodnie! Nie potrafię się doczekać tego wyjazdy! Razem z mamą nawet przygotowałyśmy kilka ciekawych tras i miejsc, które trzeba zobaczyć. Wprawdzie trzeba naprawić jeszcze auto i tata przez to troszkę marudzi, jednak wydaje się tak jak przejęty co my. Teraz pozostało nam jeszcze przyszykować cichy i rzeczy dla psa, którego oczywiście ze sobą zabieramy. Jak to zwykle bywa okazało się, że nie mamy paru kluczowych rzeczy. Poszłyśmy więc z mamą do największego, znanego nam centrum handlowego. Najpierw zaglądnęłyśmy do sklepu zoologicznego, w którym kupiłyśmy bidon, smycz oraz obróżkę na kle szcze. Nie licząc tego interesowały nas polary damskie. Doskonale nadają się na górską, zmienną pogodę oraz gwarantują ciepło i ochronę w zimne wieczory. Jak się pewnie domyślacie, na tym nasza wypraw się nie skończyła i wróciłyśmy do domu z wielkimi torbami. Teraz wyczekuję na dzień wyjazdu! tags: turystka, góry, sprzęt turystyczny, polary

[Sport]Pierwsze przygotowania do wycieczki rowerowej

W końcu przyszedł ten czas, by naprawić rower! Sporo mi to zajęło, ale wcześniej nie miałam po prostu czasu. Już z początkiem maja podjęłam decyzję, że w tym roku muszę przetestować najbliższe trasy rowerowe. Mój chłopak bardzo się ucieszył, bo sam miał takie same plany na to lata. Jak widzicie wybrałam idealnie. Obowiązkowy był jednakże przegląd i to nie tylko mojego roweru. Wyszło, że to kwestia prawdopodobnie parku dni, więc od razu zawieźliśmy je do odpowiedniego sklepu. W tym czasie postanowiliśmy kupić kilka niezbędnych rzeczy, które zginęły nam w ubiegłym roku. Na liście znalazła się m.in. pompka. Koniecznie musieliśmy skompletować bidon, saszetki i odblaskowe opaski, żeby kierowcy się na nas nie złościli. Zastanawialiśmy się również na kupnem plecaka, który pasowałby równocześnie do roweru, jak i powszedniego użytku. Nasz bliski przyjaciel podsunął nam jego ulubioną markę Deuter. Podobno równocześnie rowerzyści, jak i fanie górskich wycieczek ogromnie ją sobie chwalą. Cena nas troszkę zaskoczyła, bo nie jest to tania rzecz, ale doszliśmy do wniosku, że przyda nam się on w wielu sytuacjach. Mamy tylko jeden dość poważny kłopot. Co się stało z latem? Na razie ciągle pada i nie zanosi się na zmianę. Cóż, najwyżej sobie poczekam. tags: sport, akcesoria sportowe, plecaki, sprzęt rowerowy

piątek, 7 czerwca 2013

[Zdrowie]Jak walczyć z bezsennością?

Od pewnego czasu nie sypiam zbyt dobrze. Prawdopodobnie ma to związek z ciężką i faktycznie stresującą pracą, a cała ta sytuacja jest dla mnie uciążliwa. Na początku nie zwróciłam na to uwagi. Stwierdziłam, że trochę przystopuję, odpocznę i wszystko będzie tak jak kiedyś. Jak się prawdopodobnie domyślacie szybko się przeliczyłam i aktualnie jestem, jak prawdziwa bomba gotowa do eksplozji. W dodatku wszystko mnie męczy. Znajoma z pracy dała mi nawet sprawdzone ziółka na nerwy, które powinny doskonale wpłynąć na moje kłopoty ze snem. Wiadomo, nie podziałały. Potrzebny mi był jakiś inny lek na bezsenność, lecz skąd ja mam wiedzieć, który będzie skuteczny? Przecież w życiu ich nie zażywałam? Pierwszą myślą była wizyta u specjalisty. Rozmowa nie zajęła dłużej niż 15 minut i dowiedziałam się, że to wina przepracowania. W nagrodę dostałam tabletki. W gruncie rzeczy jestem dosyć nieufną osobą jeśli chodzi o pigułki, dlatego z ciekawości wstukałam w wyszukiwarkę: bezsenność lek. To był doskonały ruch. Nie powiem ile przeciwwskazań posiadały te lekarstwa i szkodliwych związków. Bez namysłu wpakowałam je do kosza na śmieci. Przyszedł czas na ostatnią deskę ratunku. Zadzwoniłam do mamy i poprosiłam ją o pomoc. Całkiem szybko znalazła dla mnie konkretne rozwiązanie w postaci ziołowych środków. Jestem naprawdę wdzięczna za jej radę. Może nie sypiam twardo i budzę się co pewien czas, ale chociaż mogę trochę wypocząć. Chociaż wiecie... marzy mi się normalny sen. tags: zdrowie, medycyna, lekarstwa, bezsenność

[Dom]Projekt kuchni

W końcu rodzice rozpoczęli gruntowny remont kuchni, która jest w rzeczywiście kiepskim stanie. Wydaje się ona całkiem przestronna i można ją urządzić w naprawdę interesujący sposób. Jak dobrze, iż moja mama ma bardzo dobry gust. Wszystkie meble były kiedyś w barwach bieli i zieleni. W tej chwili jednak są już przestarzałe i spłowiałe, a lodówka potrzebuje wymiany. Dolna część ściany jest niemal cała w spękanych już kafelkach, a resztę pokrywają tapety. Sufit natomiast wymaga odmalowania. Parę lat zajęło im odkładanie pieniędzy na to, aby całkiem ją odnowić. Nie jestem zaskoczona, że teraz wpadli w zakupowe szaleństwo. W pierwszej kolejności wybrali meble w kolorze granitu. Oprócz tego zamówili jeszcze niewielką, zgrabną lodóweczkę. Zależało im jeszcze na tym, aby zamówić blaty kuchenne Warszawa jest idealnym miejscem na tego typu zakupy . Faktycznie oferuje olbrzymi wybór wykończeń. Od koleżanki, która w ostatnim czasie kupowała mieszkanie usłyszałam, że znakomicie spisuje się onyx. W każdym bądź razie jest z niego bardzo zadowolona. Z czystej ciekawości zapragnęłyśmy z mamą zobaczyć, jak on wygląda. Wpisałyśmy więc w wyszukiwarkę: onyx warszawa i ułożyłyśmy listę sklepów. Ostatecznie jednak wybrali blaty granitowe, które lepiej współgrają z nowymi meblami. Przed nimi jeszcze dużo roboty, lecz już nie mogę się doczekać efektów! tags: kuchnia, remont, dom, aranżacje wnętrz, meble kuchenne

[Rozrywka]Zajęcia z plastyki

Ostatnimi czasy doszłam do wniosku, że muszę zacząć rozwijać swoje hobby i to nie tylko we własnym zaciszu. Kocham rysować i malować. Nie jest istotna dla mnie metoda lecz czas, który spędzam nad projektem. Kiedyś bardzo dawno temu, gdy jeszcze byłam małym dzieckiem rodzice zabrali mnie na dodatkową plastykę. Dwa razy tygodniowo spędzałam czas w grupie, w której opiekę nad nami pełniła osoba o niewiarygodnym talencie. Prawdopodobnie zawsze byłam o to troszkę zazdrosna. Później jednakże byłam zmuszona zrezygnować i obecnie mogę jedynie wspominać. W istocie żałuję, że nie rozwijałam swojej pasji. Nadszedł jednak moment, gdy zatęskniłam za dawną nauką. Aktualnie zapisałam się na zajęcia warsztatowe do pałacu młodzieży, które odbywają się raz w tygodniu. Natrafiłam nawet na grupę dla ludzi dorosłych. O dziwko nawet moja koleżanka z decydowała się spróbować swoich sił. Tutaj nie ma wielkiego wpływu talent lecz zabawa. Swoją drogą poszłyśmy do sklepu, by kupić akwarele, mazaki i fartuchy ochronne. Przynajmniej nie pobrudzimy ubrań. Wreszcie zrealizowałam swoje marzenie! Jestem niewiarygodnie szczęśliwa, że będę mogła rysować i poznam ludzi o podobnych zamiłowaniach. tags: hobby, rozrywka, rysowanie, malowanie, plastyka

czwartek, 6 czerwca 2013

[Dom]W jaki sposób zaprojektować własne biuro?

Nareszcie kupiliśmy mieszkanie! Dzięki temu, że posiadamy aż trzy pokoje, jeden zdołamy przeznaczyć na własne, prywatne biuro. W związku z tym pojechaliśmy do paru sklepów z meblami w poszukiwaniu 2 na tyle sporych biurek, by zmieściły się laptopy i monitor. Zależało nam na tym, by każdy posiadał swój kąt, więc idealnym rozwiązaniem dla nas stały się biurka narożne. Jak to zdarza się na zakupach dopiero za 3 razem znaleźliśmy to, czego szukaliśmy i od razu złożyliśmy zamówienie na dwie sztuki. Z wyjątkiem tego na naszej liście znalazły się również półki do zawieszenia, szafki i parę niezbędnych dodatków. W miarę sprawnie poszedł nam zakup mebli, więc zostały jedynie do uzupełnienia materiały biurowe, w tym taśmy, pudła, teczki i mnóstwo innych. Po powrocie do domu zabraliśmy się za składanie mebli i ich ustawienie w konkretn ych miejscach. Czegoś nam aczkolwiek brakowało. Na jednaj ścianie przewidziany był ogromny plakat, ale reszta pozostała całkiem biała. Bardzo dobrze, że mój partner zaproponował, by powiesić tam tablice magnetyczne. Od razu się zgodziłam! Często rozmaite rzeczy rozrysowuję i rozpisuję na kartkach, które przylepiam do monitora, a tak będzie mi znacznie wygodniej. Tablice kupiliśmy w sklepie internetowym i obecnie muszę tylko zadbać o to, aby nasz wspólny kąt stał się bardziej przytulny. tags: dom, rodzina, biuro, akcesoria biurowe, meble biurowe

środa, 5 czerwca 2013

[Turystyka]Faceci i ich problemy

Bodajże praktycznie w każde lato tata oznajmia, że nie ma odpowiednich butów. Adidasów nie założy, bo noga się nagrzewa, a trampki są niewygodne. Niekiedy jego zrzędzenia po prostu nie da się ścierpieć! W dodatku w zeszłym roku kupił sobie sandały. Wiadomo nikogo nie poprosił o opinię, bo w końcu nikt nie zna lepiej jego gustu niż on sam. Finał jest taki, że leżą one zamknięte w szafie i wyczekują na lepsze czasy. Jak widać zamsz nie okazał się trafnym wyborem. Stopa ciągle mu się w nich pociła i co więcej ślizgała. Nic dziwnego, że resztę lata przechodził w japonkach. Od początku mówiłam mu, że ma z decyzją zaczekać na nas. Nie żeby wysłuchał swojej córki. Na szczęście w tym roku nie popełnił podobnego błędu i nawet sam zadzwonił z prośbą byśmy pojechali z nim na zakupy. Bez namysłu wzięliśmy go do marketu po sandały turystyczne. Może nie są one za tanie, lecz idealnie nadają się na upał i piesze wycieczki. Teraz tata nigdzie bez nich nie wychodzi. Dobrze, że nie jest przeciętnym Polakiem i nie nosi do nich skarpetek. Niekiedy męska pycha mnie przeraża. Chyba nigdy do końca nie zrozumiem ich sposobu myślenia. Dobrze jednak, że uczą się na własnych błędach. tags: turystyka, sprzęt turystyczny, obuwie turystyczne, sandały, obuwie

[Sport]W jaki sposób znaleźć swoją pasję

Niedawno mój mężczyzna zmienił swoje zainteresowanie, ponieważ brakowało mu odpowiedniej dawki emocji. Jak to przeważnie była, to znajomi z pracy skusili go na wspólny wyjazd. Naturalnie nie potrafił im odmówić, a mnie nawet nie zapytał o zdanie. Na początku lekko się wahał. Nie wiedział, czy wspinaczka naprawdę jest dla niego, lecz z czasem zmienił podejście. To wszystko tak bardzo go wciągnęło, że gdy tylko ma wolną chwilę, bierze swoje rzeczy i pędzi na Jurę. Niestety sport do tanich nie należy. Zdecydowanie boli, kiedy należy zakupić całe wyposażenie. Pamiętam, jak wybraliśmy się do centrum handlowego wraz z jego kolegą, aby uzupełnić sprzęt wspinaczkowy. Chłopacy oddalili się w kierunku sklepu sportowego, natomiast ja zdecydowałam się iść do galerii po parę rzeczy dla siebie. Zdziwił mnie fakt, że szybciej skończyłam niż oni. W dodatku zdąży� �am kupić wszystko na kolację w markecie, a ci dalej zastanawiali się nad butami. Czasami faceci są znacznie bardziej niezdecydowani niż my! Szkoda jedynie, że końcowy rachunek przyprawił mnie o zawrót głowy. Niby sport jest niedrogi... Kto tak stwierdził? To nawet karnet miesięczny na siłownię jest znacznie tańszy! Mam tylko nadzieję, że ten sprzęt wystarczy na długo. tags: sport, wspinaczka, sprzęt sportowy, akcesoria sportowe, rekreacja

[Technologia]Jak nadzorować swoje wydatki?

Nie jeden z nas wyobraża sobie niewielkie rachunki za wynajem lub prąd. Ale czy ktokolwiek nadzoruje swoje wydatki? Postanowiłam zapytać moją ukochaną rodzinę, jak to jest w ich przypadku. Czy analizują comiesięczne wydatki np. za prąd? W każdym razie nie zdziwił mnie fakt, że nie za bardzo się tym interesują, a w końcu to całkiem istotna wiadomość jeśli chcemy zacząć oszczędzać. Z zaciekawienia poprosiłam mamę o listę rachunków i spisałam sobie najistotniejsze dla mnie dane. Następnie poszukałam w internecie, w jaki sposób mogę skontrolować ile energii kosztuje nas dany sprzęt. Nadzwyczaj szybko natknęłam się na stronę naszego dostawcy energii, który miał już zaprojektowany kalkulator zużycia prądu. Podzieliłam się swoim znaleziskiem z rodzicami i okazało się, że chociaż tani prąd nie istnieje, to jesteśmy w stanie w łatwy sposób na nim zaoszczędzić. Wiadomo nie obędzie się bez porządnej dyscypliny. Każdy z nas powinien zacząć się pilnować i pamiętać np. o wyłączeniu światła. Nikt nie przypuszczał nawet, że parę drobnych zmian wystarczy, by wpłynąć na rozmiar rachunków. Wiadomo nie było to natychmiastowe. Dopiero po paru miesiącach mogliśmy faktycznie zauważać mniejsze rachunki. Warto niekiedy zainteresować się tym, co jesteśmy w stanie zmienić, aby wszystkim żyło się lepiej. tags: energia, prąd, zużycie energii, rachunki z prąd, energetyka

[Technologia]Co się zdarzy, gdy zabraknie prądu?

Chyba nie ma w naszym kraju osoby, która nie nie jest przyzwyczajona do luksusu jakim jest nieustanny dostęp do napięcia. W aktualnych czasach młodzi ludzie nawet nie myślą, co działoby się na Ziemi w momencie, kiedy zabrakłoby na świecie zasilania. Najprawdopodobniej w zeszłym roku wyemitowano na jakimś z kanałów serial, który porusza podobny temat. Wydaje mi się, że doczekał się on swojego kolejnego sezonu. Tytuł to "Revolution", może część z Was nawet go kojarzy. Warto zobaczyć chociaż pierwszy odcinek, aby przekonać się, jak sporo może się zmienić wyłącznie za sprawą braku podstawowego źródła energii. Kogo dziś ciekawi cena energii elektrycznej? Kto sprawdza ile marnuje jej w trakcie tygodnia albo miesiąca? Komu się nie zdarzyło zamówić jakiś sprzęt, który jest zwyczajnie popularny. Nikt nie zwraca uwagi n a parametry i pobór mocy. Smutne jest to, że niemal wszyscy obecnie narzekamy na coraz to większe rachunki. Tańsza energia nie jest tylko jednym efektywnym sposobem na oszczędzanie. Musimy jednakże zadbać o odpowiednią dyscyplinę i przestrzegać podstawowych zasad, jak na przykład wyłączanie komputera czy światła. Zamiast uskarżać się zróbmy coś pożytecznego w swoim życiu! Jeśli się nie zmienimy, to wkrótce podzielimy dolę bohaterów przytoczonego serialu. tags: technologia, energia, prąd, rachunki za prąd, ceny energii

[Rodzina]Idealny wózek dla pociechy

Moja znajoma już wkrótce spodziewa się dziecka i postanowiła wykonać gruntowny remont małego pokoju. Już od jakoś czasu miała zamiar się za to zabrać, ale do teraz nie miała niestety prawdziwej motywacji. Bardzo długo wspólnie z mężem starali się o maleństwo i z tego co mi mówiła praktycznie się poddali, aż tu pewnego dnia los się do nich uśmiechnął. Jak tylko dowiedziała się, że jest w ciąży wpadła w wielką radość. Od razu zaczęła wszystko organizować, męża zagoniła do pracy, a mnie zaciągnęła na zakupy. Stworzyłyśmy ogólny zarys na cały weekend i rozdzieliłyśmy sobie zakupy na te powiązane z ciuszkami, dodatkami i meblami. Najważniejsze naturalnie było łóżeczko, niewielka komoda oraz lekki wózek, o którym się tak wiele nasłuchała. Część zakupów poszła nam dość szybko. O mocny zawrót głowy postarały się niestety wózki, kt� �re nie dość, że są ciężkie to i drogie. Zależało nam przede wszystkim na tym, by był on dosyć niezawodny i zgrabny. Kółka natomiast powinny być dość wysokie i wytrzymałe. Byłyśmy w 3 najbardziej znanych sklepach i wszystkie modele były jednakowe. Dobrze, że znalazła się pani, która poradziła nam byśmy zjawiły się za miesiąc, gdy przyjdzie nowa dostawa. Przyznam Wam szczerze, że ulżyło mi, ponieważ miałam naprawdę dość. Jedno mogę obiecać, gdy zdecyduję się na dziecko nie podaruję jej podobnej wyprawy. tags: wózki, akcesoria dla dzieci, dom, rodzina, wózek dla dziecka